Doskomp - hosting czy żart?
Jeszcze do ubiegłego piątku byłem święcie przekonany, iż konkurencja na rynku firm hostingowych jest na tyle duża, iż nikogo nie byłoby stać na to co zrobiła firma Doskomp z Łodzi.
Jeden z moich znajomych ma w owej firmie hostingowej swoją stronę internetową i nagle okazało się, że strona przestała działać. No cóż - zdarza się, jednak awarie z reguły trwają kilka minut, może kilka godzin. Firma Doskomp ma tak dużą awarię iż do tej pory się jej nie pozbyła, a to już szósty dzień awarii! Oczywiście też nie raczyła poinformować swoich klientów o zaistniałej sytuacji. Od piątku 4 lipca 2008 nie działają zarówno strony internetowe klientów firmy Doskomp jak i ich strona. Ups, zapomniałbym, ich strona czasami działa. Mało tego, wczorajszego dnia wpisując adres internetowy mojego znajomego uruchomiła mi się nowa strona internetowa firmy Doskomp. Nie ma się co dziwić, że licznik na tej stronie wskazywał 140 osób online skoro adresy internetowe klientów firmy Doskomp kierowały na nową stronę Doskomp. Czy myślicie, że była tam jakakolwiek informacja na temat awarii? Oczywiście, że nie. Jest za to bardzo ciekawy napis:
“Stoi za nami blisko 20 lat tradycji tworzenia rozwiązań informatycznych będących odpowiedzią na Państwa potrzeby.”
Ważniejsza jest w końcu promocja własnego nowego serwisu internetowego niż witryny klientów. I żeby to tylko witryny były, leży wszystko. Pamiętam, że już kiedyś były jaja z tą amatorską firmą hostingową, gdyż logując się na FTP można było wyjść poziom wyżej i mieć dostęp do plików innych klientów. Amatorszczyzna pełną gębą…
Ciekawe kiedy strona mojego znajomego zostanie wyindeksowana z wyszukiwarek. A ile mu klientów przepadło…